czwartek, 23 kwietnia 2015

**Koncentrat cynamonowo - kofeinowy z czekoladą BingoSpa (Body wrapping) - RECENZJA**

Dziś mam dla Was recenzję kosmetyku od firmy BingoSpa. Wybrałam dla siebie dwa kosmetyki :) Jako pierwszy do recenzji idzie koncentrat cynamonowo-kofeinowy z czekoladą :)
Wybrałam go, ponieważ ma za zadanie odchudzać :D
Ale czy odchudza?
Zapraszam do zapoznania się z moją opinią.



INFORMACJE OGÓLNE OD PRODUCENTA


Kosmetyk, który można wykorzystywać do wykonywania zabiegów body wrapping, czyli owijania folia wybranych partii ciała. Ma na celu zredukować podskórną tkankę tłuszczową, przyspieszyć metabolizm, dzięki czemu usunięty zostanie efekt "pomarańczowej skórki" oraz sylwetka nabierze smuklejszych kształtów. Koncentrat zawiera maksymalną ilość olejków: cynamonowego, pomarańczowego, goździkowego, kofeiny i czekolady. Są to jedne z najskuteczniejszych aktywnych substancji redukujących podskórną tkankę tłuszczową. 


OPAKOWANIE

Nie mam tu się do czego przyczepić. Koncentrat umieszczony jest w plastikowym, okrągłym pojemniczku. Szczelnie zamykanym. Jest przezroczysty, dzięki temu kontrolujemy zużycie produktu.  


KONSYSTENCJA

Bardzo fajna, przyjemna. Porównać ją mogę do takiego zimnego chłodnego żelu. Jednak chłodnego tylko chwilowo! :D
Generalnie, konsystencja jest naprawdę bardzo dobra, Nawet mogę rzec, że troszkę galaretkowata :)


SKŁAD

Kosmetyk tak jak producent napisał zawiera maksymalną ilość olejków: cynamonowego, pomarańczowego, goździkowego, kofeiny i czekolady. 

ZAPACH

Bardzo przyjemny !! 
Zdecydowałam się na ten kosmetyk własnie też ze względu na ten zapach. Uwielbiam zapach cynamonu, czekolady itp. Także zapach w tym kosmetyku mnie nie zawiódł ! JEST OBŁĘDNY!



SPOSÓB UŻYCIA I PRZEBIEG

Kosmetyk służy do metody body wrapping. 
Wiecie co to jest? Słyszałyście o tym?
Jeśli nie to Wam wyjaśnię.

Body wrapping, stosuję się aby zredukować podskórną tkankę tłuszczową. W tym celu na ciało nakłada się odpowiedni kosmetyk, po czym owija się je folia aluminiową. Pod wpływem ciepła nasze ciało wchłania dany kosmetyk. 


FAZY JAKIE PRZECHODZIŁAM STOSUJĄC KOSMETYK

1. Zaciekawiona

Byłam bardzo ciekawa jak to działa, co się będzie działo. Wiedziałam że po cynamonie można się spodziewać ciekawych efektów xD 

2. Zadowolona

Nałożyłam kosmetyk na dłoń, po czym posmarowałam uda, brzuch, pośladki. Następnie owinęłam sie folią. Pierwsze 5 minut po nałożeniu kosmetyku i folii było przyjemnie.

3. Zaniepokojona

Siedzę sobie przy kompie, odpisuje na Wasze komentarze na fanpage i czuję lekkie pieczenie. Zastanawiam się 
"co jest? Czyżby produkt zaczął działać?" 
Otóż tak, moje drogie Panie, produkt zaczął działać. Przez jakieś 15 minut wytrzymałam.

4. Zdezorientowana 

Po 15 minutach, tak mnie piekło i paliło, że nie mogłam wytrzymać. Latałam i szukałam nożyczek aby rozciąć tą folie i poczuć ulgę. Gdy je znalazłam zaczęłam szybko to robić. Po zdjęciu folii, pieczenie ustawało. Po jakiś 5 minutach poszłam pod prysznic aby zmyć pozostałości koncentratu. Tam też miałam niespodziankę. . . 

5. Poirytowana

Miałam problem z umyciem się, ponieważ . . . 
Jak normalny człowiek odkręciła ciepłą wodę i zaczęłam sie płukać. Gdy strumień ciepłej wody obmywał miejsca po kosmetyku czułam okropne pieczenie ! Porównać je mogę do tego uczucia gdy się spalę na słońcu. Natomiast gdy odkręcałam zimną wodę było super, jednak nie dla miejsc nie pokrytych wcześniej tym kosmetykiem. No i weź tu człowieku bądź mądry i się umyj normalnie xD ehh. . . 
Poniżej zdjęcie zaczerwienionej skóry już po umyciu się. Zaraz po zdjęciu folii, skóra jest jeszcze bardzie czerwona. 



EFEKTY

Przy tym kosmetyku trzeba się troszkę nacierpieć. Nie jest to zły kosmetyk, ponieważ działanie jest bardzo fajne. Skóra jest napięta i jędrna. Jeśli chodzi o spalanie tkanki tłuszczowej niestety nie mierzyłam się. Czytałam u innych dziewczyn, że obwód bioder itp zmniejszył się o 2 cm.  
Myślę, że jeżeli stosowałoby sie ten kosmetyk regularnie, to faktycznie mógłby zdziałać cuda, jednak trzeba by było tez dołączyć do tego odpowiednią dietę i ćwiczenia. A ja póki co jestem za leniwa ;/ ale zabieram się ciągle za ćwiczenia :D W końcu muszę się zmobilizować :) ale jak już się zmobilizuję to wiem, że ten kosmetyk WSPANIALE SIĘ SPISZE. Bo bez ćwiczeń i diety już zauważyłam, że skóra jest bardziej napięta ;) 

Także jeśli aktualnie ćwiczysz i stosujesz jakość dietkę to serdecznie polecam kosmetyk, oczywiście jeśli zdołasz przecierpieć pieczenie :D ale to da się wytrzymać ;)

KOSMETYK DO NABYCIA -> TU

Cena: 32zł / 250g

\




Co sądzicie o kosmetyku?:)
Chcecie jeszcze filmik, w którym pokaże Wam ten kosmetyk i jeszcze dopowiem kilka słów?:)





PODPIS

31 komentarzy :

  1. Ja też uwielbiam zapachy czekolady, cynamonu, magia <3 pewnie, że sam kosmetyk nie zdziała "cudów", jednak wlasnie - z cwiczeniami, dieta, na pewno pomaga :) trzymam kciuki za Twoje ćwiczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem pod wpływem tego kosmetyku traci się wodę w tych miejscach co stosujesz. Jak przestaniesz to i tak woda wróci :) błędne koło. Ale z drugiej strony po coś ten kosmetyk powstał :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam, ale jestem ciekawa jak by sie u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny produkt, ale ja chyba nie znioslabym tego pieczenia :P

    OdpowiedzUsuń
  5. leniuch :DDD kurde ja bym chętnie się tak owinęła czymś takim haha tylko ciekawa jestemw zroku moich współlokatorek xDDD

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawy ale ja nie wierze w takie cuda, ja zabrałam się za ćwiczenia :)
    Mogę Cię prosić o kliknięcia w linki w nowym poście?

    http://fashionelja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam taki zapach ale tego produktu raczej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe jakby się u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe, jak to z tym spalaniem tkanki tłuszczowej :D

    OdpowiedzUsuń
  10. no u mnie to niestety niemozliwe zebym byla sama chociaz przez chwile xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że tak piecze, poza tym również uważam, że sam kosmetyk nic nie da, trzeba dołączyć do tego ćwiczenia.. Choć powiem Ci,że ja też jestem zbyt leniwa hah ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ciekawe! myślę że już efekty pierwszego stosowania (jędrniejsza skóra itd) to świetny pretekst do rozpoczęcia ćwiczeń, bo w końcu to jakiś krok w przód do doskonałości! Miłego dnia, pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Pieczenie? A to tak powinno na pewno być? :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie dla mnie, skoro trzeba się trochę nacierpieć ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zdecydowanie nie wierzę że sam kosmetyk mógłby nas odchudzić, raczej ujędrnić i napiąć skórę i raczej w tym celu stosuję podobne kosmetyki. Jednak zdecydowanie wolę te z efektem chłodzenia, na ten raczej się nie skuszę, właśnie ze względu na te pieczenie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny post :D może skorzystam z tego kosmetyku...
    Zapraszam do siebie!
    http://kitty-hat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapach musi być obłędny. Co wieczór katuję się podobnym kosmetykiem i daję radę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super :) ja czekam teraz na zamówienie z Bingo ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam ostatnio o tej metodzie i powiem, że też mnie kusi spróbować, bo chętnie zmniejszyłabym trochę te moje wielkie uda...Intensywnie ćwiczę, ale nogi mi zawsze na samym końcu "maleją"....Jak będziesz dłużej stosować tą metodę to koniecznie daj znać o efektach :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę, że dość nieprzyjemny jest ten proces, i trochę dużo zachodu z tym :P

    OdpowiedzUsuń
  21. oj już widzę, że to nie dla mnie. :) pamiętam jak zrobiłam sobie peeling cynamonowy....i wyszłam spod prysznica czerwona jak burak, nie było mi wtedy do śmiechu tak piekło :)

    OdpowiedzUsuń
  22. przydatny post
    http://fashionbyalexandra1999.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Wygląda fajnie, jak czytam "cynamon" to już wiem,że to kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ooooo wowwww no proszę , nie wiem czy nie wypróbuję, ale to pieczenie hmmmm boję się ;) Daj znać Kochana czy uzywac bedziesz dłużej i jak efekty :) Katarzyna L. vel Siarkaa85 ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kupiłam niedawno ten koncentrat w sklepie BingoSpa, zrobiłam test na przedramieniu (zero podrażnienia, nawet zaczerwienienia), następnego dnia postanowiłam potraktować preparatem brzuch, nałożyłam dość cienką warstwę, zgodnie z zaleceniami producenta, położyłam się (bez foliowania - bo t o1-sza sesja). Leżałam 5, 10, 15 minut, spodziewając się jakiegoś efektu rozgrzania, osławionego pieczenia - nic. Po paru dniach zastosowałam preparat znowu, tym razem z folią i znowu nic (trzymałam prawie 20 minut)! Nie czuję żadnego gorąca, swędzenia, pieczenia, kompletnie i absolutnie NIC. Skóra nie jest nawet zarumieniona, choć producent ostrzega, że może być zaczerwieniona i podrażniona. Czy dostałam jakiś oszukany preparat? A może jestem jakaś dziwna? Pozdrawiam, Doriss.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci że to jest bardzo dziwne, wręcz niemożliwe. Według mnie dostałaś oszukany produkt ;/. ja bym na Twoim miejscu napisała do nich z reklamacją. Naprawdę. Ponieważ sam skład jest taki że nie ma opcji że nie będzie pieczenia i zaczerwienienia. To jest niemożliwe przy tym składzie. Także pisz do nich, niech Ci wysyłają nowy produkt, bo Cię zwyczajnie oszukali ;./

      Usuń
  26. Hej, dzięki za odpowiedź. Dla mnie to też dziwne i chyba napiszę do sklepu BingoSpa, czy to w ogóle możliwe... Dziś użyłam tego preparatu po kąpieli (zapomniałam, że może nasilać efekt...), tym razem dałam nieco więcej, owinęłam się folią i hops do łóżka, po 20 minutach pojawiło się lekkie i bardzo relaksujące uczucie grzania, po 30 minutach było nieznacznie cieplej i dalej bardzo przyjemnie. Brakło mi cierpliwości, by kontynuować eksperyment, więc wzięłam prysznic. Po kąpieli efekt lekkiego grzania utrzymywał się może 10 minut, parę razy zaswędziało też w miejscach, gdzie użyłam preparatu - brzuch, uda. Na tym koniec. Nie zależy mi na efekcie ekstremalnego grzania czy pieczenia, a na działaniu preparatu, po 3 "sesjach" nie ma jeszcze oczywiście efektu.
    Zapomniałam dodać, że mam wersję bez czekolady (koncentrat 100% cynamonowo-kofeinowy), wygląda identycznie jak na Twoich zdjęciach, zapach obłędny - ostry, cynamonowy.

    Ile preparatu używasz np. na uda? Wsmarowujesz go czy tylko nanosisz na skórę?

    Pozdrawiam,
    Doris.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekolada nie odpowiada tu za grzanie , pieczenie itp, także powinno tak czy siak grzać. Dziwne naprawdę.
      Ja trochę wsmarowuję w skórę a potem nakładam trochę na powierzchnie i zakładam folię ;)
      Napisz do nich napisz, bo to bardzo dziwne ;)

      Usuń
    2. Mnie niestety nic a nic nie piecze! Śmialo po 45 minut od pierwszego zabiegu stosuję i nawet uczucia mrowienia nie ma! Nie wiem więc czy to nie działa czy ja jestem taka odporna, hmm...

      Usuń

Jak już tu jesteś, zostaw coś po sobie :*
Dziękuję za odwiedziny <3

.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...